Dom na wsi? Owszem, ale bez eternitu!

Czasem w poszukiwaniu wymarzonego zakątka, gdzieś z dala od miejskiego zgiełku przemierzamy setki kilometrów. Zwracamy uwagę na otoczenie, przyrodę otaczającą dane miejsce, jak daleko umiejscowieni są sąsiedzi, czy jest wkoło domu dużo drzew, a może również sad ze słodkimi owocami w sezonie i wszystko nam się niezmiernie podoba. Dom oglądamy od wewnątrz, licząc się z tym, że trzeba będzie przeprowadzić generalny remont, może nawet wymienić instalację elektryczną, ale zapominamy o tym aby przyjrzeć się temu co jest na dachu. Otóż na dachu może znajdować się bomba z opóźnionym zapłonem, prawie, że w dosłownym znaczeniu tego słowa.

Azbest, bo o nim mowa, może być wszędzie. Często leży na dachach, otula ściany zewnętrzne domów oraz kilometry rur leżących pod domem. Ciągle wiele osób nie do końca wierzy w jego zabójczą szkodliwość, a azbest wystawiony na bezpośrednie działanie warunków atmosferycznych jest szczególnie niebezpieczny.

Przejeżdżając przez niewielkie miejscowości, niekiedy można zobaczyć pracującą na dachu grupę osób ubraną w kombinezony, maski, rękawice oraz kaski. Choć wygląd ich jest dość dziwny to w pełni uzasadniony. Nie spiesząc się, pracują powoli. Najpierw skrapiają dach wodą, a płyty podważają nie idąc tym samym na łatwiznę i nie rozbijają ich. Płyty z azbestu pakują do specjalnych worków, które szczelnie zamykają. Właśnie tak powinna wyglądać ekipa pracująca przy usuwaniu azbestu. Aby nikogo nie narazić również z przechodniów, to teren wokół takiego domu również powinien być zabezpieczony czerwono białą wstęgą z informacją umieszczoną w widocznym miejscu, że w tym właśnie miejscu są prowadzone prace niebezpieczne dla zdrowia.

Eternit? Cóż to takiego?

Niestety to smutny spadek po latach 60. i 70. Wyroby z azbestu stosowano głównie dlatego, że były tanie, trwałe, odporne na wysoką temperaturę oraz mróz, jak również na korozję i ogień. Eternit to nic innego jak płyta azbezstowo – cementowa. Zawiera ona od 11 do 13% rakotwórczego azbestu. Są szkodliwe, nawet jeśli tylko leżą na dachu, bowiem deszcz wymywa z nich spoiwo cementowe, pozostawiając odsłonięte wiązki włókien, które uwalniają się do środowiska. Azbest w latach 60. i 70. stosowano nie tylko do pokrycia dachów, ale również do okładzin na elewacje,rur, kanałów wentylacyjnych i spalinowych. Szacuje się, że największe nagromadzenie azbestu jest w woj. Mazowieckim i lubelskim, a najmniejsze w opolskim, lubuskim i zachodniopomorskim.

Podstępny zabójca!

Azbest przenika przez skórę, a bezpośredni z nim kontakt może być przyczyną zmian skórnych. Do organizmu dostaje się poprzez układ oddechowy i pokarmowy. O ile z układu pokarmowego jest zwykle wydalany, to z układu oddechowego już nie, ponieważ mikroskopijne włókna przenikają do pęcherzyków płucnych i na zawsze w nich pozostają. Najczęstszą chorobą, na jaką zapadają osoby, które pracowały i miały kontakt z azbestem jest azbestoza. Zwykle objawia się dusznością przy wysiłku oraz kaszlem. Może to prowadzić do niewydolności oddechowej. Drugą w kolejności jest azbestowe zapalenie opłucnej. Przy tej chorobie pojawiają się charakterystyczne zmiany widoczne w badaniu radiologicznym klatki piersiowej oraz utrzymujący się płyn w jamie opłucnej.

Zatem dobra rada dla tych, którzy przymierzają się do zakupu domu na wsi, aby sprawdzić co leży na dachu domu, który planujemy zakupić, ale też zwróćmy uwagę na to, co leży na dachach w bliższym i dalszym sąsiedztwie.