Podkowy cywilizacji

Trudno byłoby o bardziej wszechstronnie pomocnego przyjaciela człowieka niż koń. Koń od zawsze miał pełne kopyta roboty! Dziś pewnie niewiele osób potrafi sobie wyobrazić jadącą do pożaru czerwoną sikawkę ciągniętą przez konia. Wyprawa na zakupy wozem drabiniastym to też byłaby atrakcja. Dziś końskie zadania przejęły maszyny.

Trochę końskiej historii..

Niecałe sto lat temu, gdy wybuchał pożar, do akcji spieszyli nie tylko ludzie. Kroniki kaliskie wspominają, że na dźwięk alarmu na miejsce zbiórki ruszały z kopyta również konie. Kaliskie konie pracowały na dwa etaty – kiedy się paliło jechały do pożaru, a kiedy się nie paliło, oczyszczały miasto. Dziś dawne konne wozy strażackie można zobaczyć na przykład w muzeach w Wejherowie lub Zalipiu. Te pojazdy tak całkiem nie odeszły do lamusa. W Europie rozgrywa się wiele zawodów konnych sikawek, w których startują drużyny ochotniczych straży pożarnych. Ciekawostka – Polskie załogi należą do najlepszych!

Koń wieloczynnościowy

Coraz trudniej spotkać na wsi koniki zaprzęgnięte do furmanki lub wozu. Wielka szkoda, bo to był niesamowity widok. Zwierzęta zostały zastąpione przez samochody, kombajny i ciągniki. Teraz to owe rumaki mechaniczne przywożą z pól siano albo ciągną maszyny (pługi, przewracarki, grabie, brony i inne). Wielu zagranicznych turystów przybywających do Polski i korzystając z gościnności gospodarstw agroturystycznych, nie traci nadziei, że zobaczą pracującego na polu konia. Niektórym się to nawet udaje. Wtedy robią pamiątkowe zdjęcia i z dumą umieszczają je na Facebooku.

Biwak na Dzikim Zachodzie

Nie tak łatwo było przejechać amerykańską prerię wzdłuż i wszerz i to z całym dorobkiem! Dziś te

rozpościerające się po horyzont przestrzenie najłatwiej pokonać kamperem. Ale jeszcze 100 lat temu przemierzały je kryte fantazyjnym półokrągłym daszkiem wizy mieszkalne zaprzęgnięte w konie! Ich właściciele, zanim dotarli do celu, tygodniami, a nawet miesiącami znosili trudy podróży. Podobnie się przemieszczali, a czasem wciąż przemieszczają, artyści cyrkowi! Koński zaprzęg wiozący dobytek cyrkowców to też zamierzchła historia, bo coraz częściej cyrkowcy wybierają przyczepy kempingowe lub właśnie kampery.

Górnicy

Zwiedzając stare kopalnie, można trafić do… stajni! Wcale nie tak dawno, bo kilkadziesiąt lat temu, mieszkały tam koniki, które codziennie transportowały wagony z urobkiem. Praca była ciężka, a zwierzęta, w przeciwieństwie do ludzi, kiedy już zjechały na dół, nigdy nie wyjeżdżały na powierzchnię.

Krążowniki szos

Człowiek zawsze miał słabość do pięknych „aut”. Zanim wynaleziono silnik spalinowy i wyprodukowano pierwszy samochód, bogaci szpanowali niezwykłymi karocami. Wśród nich były pojazdy, które można porównać jedynie do ferrari albo lamborghini. Niektóre, te które należały przede wszystkim do rodzin królewskich są używane do dziś. Jednak znakomita większość przeszła na zasłużoną emeryturę. Obecnie można je podziwiać w kolekcjach muzealnych. W Polsce warto wybrać się w tym celu do pałacu w Łańcucie.

Praczołgi

Konie pracowały dla ludzi nie tylko w czasach pokoju. Przeważyły szalę zwycięstwa w niejednej bitwie. W średniowieczu pokryte zbroją wierzchowce wraz z zakutymi w stal rycerzami tworzyły niezwykłą maszynę bojową, swoisty praczołg. W manuskrypcie fechmistrza Talhoffera, księdze z 1459 r. znajdującej się w bibliotece rodziny królewskiej w Danii, zachowały się ryciny przedstawiające pojazdy opancerzone. W ich wnętrzach ukryci byli żołnierze. Całą konstrukcję pchały konie, które byty zaprzęgnięte do następnego pojazdu. Taki wielokonny zaprzęg przypominał wojenny pociąg!

Dziś konia kupujemy zupełnie z innych powodów niż 100 lat temu. Chcemy obcować na wsi ze zwierzętami. Jazda konna to sport, kory niesie ze sobą wiele przyjemności. Jednak koń nie jest i nie może być tylko ozdobą. Trzeba się nim zająć w odpowiedni sposób. Przede wszystkim koń potrzebuje solidnego ogrodzenia. Choć może nie wygląda, ale to dość płochliwe zwierzę i trudno je złapać jeśli czegoś się wystraszy. Dobrze się sprawdza ogrodzenie PCV, wygląda estetyczne, nie wymaga malowania i koń nie jest w stanie go staranować. Poźnym latem też musi mieć swoje miejsce zadaszone i osłonięte od wiatru i mrozu.